sobota, 2 lutego 2013

Chusta ...

... się robi :-) Szydełkiem. To efekt zdjęć znalezionych w sieci. Kolor oryginału cudny, niestety niczego podobnego nie udało mi się znaleźć, moja będzie miętowa. Włóczka, to moher z czymś tam, nitka cieniutka, ok. 500 m w 100 g. Nie do sprucia!




Poniżej oryginał. Fascynują mnie te idealne frędzle. Nie jestem przekonana, że moja będzie je mieć. Po jakimś czasie idealność moherowych frędzli znika bez śladu.



10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny wzór :P
    W życiu by mi się nie udały takie frędzle :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna chusta. Super wzór!

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego czasu przymierzam się do tego wzoru.Tylko moja niteczka to akryl 800m w 100g.To się nazywa grubośc:)
    Fajnie zaczyna Ci wychodzić.Co do frędzli to własnie z tego samego powodu zazwyczaj z nich rezygnuję.Ładne pierwotnie a potem ....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narobisz się ale efekt będzie doskonały!

      Usuń
  4. Będzie piękna otulająca mięta - ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Chusta przepiękna. Wzorek wyjątkowo efektowny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna będzie :-)
    Kolor rewelacyjny :-) Jakoś nie lubię frędzli...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Liluś - chyba ten sam wzorek ustrzeliłyśmy!!!! Jestem zauroczona nim.

    Chusty bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tylko wpadłam Lilkę uściskać !!!
    Chustka fajna, ale kolor nie mój.
    Frędzle fajne, ale na zdjęciu nowej, nieużywanej chusty:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robiłam podobnym wzorkiem 2 chusty i jesteśmy z nich bardzo zadowolone. Twoja zapowiada się ślicznie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń