wtorek, 21 stycznia 2014

Deck the Halls - pierwszy element skończony

Czarna mulina dokupiona, kapelusz, guziczki i guzik na miejscu. I cztery koraliki zamiast... nie wiem, zamiast czego, bo na zdjęciu gotowej pracy nic nie widać. Tak umiarkowanie mi się podobają, ale na razie niczego lepszego nie wymyśliłam.




Co by tu jeszcze... aha :-)))
Pooglądałam inne SAL-owe prace z subtelnymi guziczkami, w porównaniu z Waszymi - moim można zabić :-))) Sorry, może znajdę jakiś malusieńki, to wymienię, te był najmniejszy ze wszystkich jakie w domu mam.

8 komentarzy:

  1. Cekinem widziałam zastąpiony guzik :)
    Zima na obrazku i zima za oknem - mokry śnieg i lód wszędzie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazem w sam raz na zimową porę, choć święta za nami. Piękny :). Terenia wspomniała o cekinie. To u mnie. Polecam ten pomysł :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. superowo zimowo..... dobrze że brak lodu u Ciebie. Wolę śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję! Po guziki wybiorę się jednak do pasmanterii. Albo odszukam cekiny, ale z tego, co pamiętam, to one są takie ogromniaste. Muszę sprawdzić.
    Mam już kolejny fragment, wygląda na taki "jednowieczorowy" :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. urokliwy bardzo - kiedyś podchodziłam do tych wzorów jak do jeża - ale wyszyte mają swój urok i coraz bardziej mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te hafciki są malutkie, raz w miesiącu można taki popełnić :-)

      Usuń
  6. Super wyszło:) A ja jeszcze szukam idealnego guzika do tego haftu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też szukam, ale w pasmanteriach malutkich guziczków brak.

      Usuń