piątek, 21 lutego 2014

NOEL - Sal u Mysi, część trzecia

SAL bezlitośnie odmierza upływajacy czas, jakoś tak mi grozą powiało.

Kolejny fragment



i całość, zdjęcie zrobione zanim skończyłam ucho przy kubeczku.


A na tamborku znów Parolin :-)

6 komentarzy:

  1. Efekt świetny, pogodny, optymistyczny.Kolorystyka bez najmniejszego zarzutu,piękna, Cóż to co jest niby proste tworzy coś swoistego. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i pokazuje upływ czasu ale za to jak ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w okolicach listopada będzie już mocno cieszył :-)

      Usuń
  3. Już trzeci?:) Faktycznie czas pędzi! Ślicznie wyszło, szczególnie te ciasteczka, takie apetyczne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano trzeci, na szcęście mało wymagający, można w tzw. międzyczasie cos jeszcze powyszywać :-)

      Usuń