niedziela, 30 marca 2014

Cheer - SAL, część czwarta plus drzewo życia

Rzutem na taśmę zdążyłam :-) Zawzięłam się, wczoraj zaczęłam, dzisiaj skończyłam. Wypełniłam to wydłużone czerwone serce. Nadal poszukuję ciekawych malutkich guziczków.


Drzewo życia idzie mi nieźle, zaczynam się obawiać o mulinę, Anchor 1206, trudno ją kupić a szybko mi schodzi.



Poniższy fragment powstaje od czwartku. 


12 komentarzy:

  1. BRAWO ... Motyw z bałwankiem -przesłodki ;) za drzewo życia podziwiam . Pozdrawiam ciepło i serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, zaglądam na Twojego bloga, ale, żeby pisać, muszę być w google+. Nie wiem, czy można inaczej. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Podziwiam :)piękny sal:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zawijasy w Drzewie życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj muszę podgonić bałwanka......
    A Drzewo życia szczerze podziwiam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podgoń, podgoń, już kwiecień :-)

      Usuń
  5. I fajnie że skończyłaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby skończyłam, kolejny fragment czeka :-)

      Usuń
  6. Lilka, tworzysz cudowne rzeczy. Jestem laikiem a na Twój blog trafiłam szukając ażurowej sukienki. I blog ten mnie zauroczył. I z powodu Twoich dzieł i pięknego stylu pisania. Jest absolutnie piękny:)) Pozdrawiam Mrysia Kruczek

    OdpowiedzUsuń