sobota, 1 marca 2014

Dalia - ciąg dalszy

Po bardzo długiej przerwie wróciłam do dalii. Tak teraz wygląda całość


Nie wiem, jak to się stało, ale nie pokazywałam postępów. Wczoraj powstało niewiele, ten szary kwiatuszek na górze i fragmenty cebulki na dole. Poniżej zbliżenia na fragmenty.




Usilnie też pracuję nad kolejnym "Parolinem", zostały serduszka na sznurkach i pień, pień - żmudna sprawa :-)


13 komentarzy:

  1. Dalia jest piękna. Na zbliżeniach widzę ile pracy masz przy haftowaniu na lnie. Tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lnie tak bardzo trudno nie jest, ale te szarości męczą. Ale warto!

      Usuń
  2. Dalia cudna !!! Cieszę się bardzo, że do niej wróciłaś :)
    Drzewko również bardzo ładne, ale to już inna bajka.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam, wróciłam :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Dalia piękna! Na wiosnę zaczynam magnolię z tej serii :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten parolin cudny, nie widziałam wcześniej tego wzoru, a dalja przepiękna ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dalia to sama piękność:)) A parolin wychodzi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna!!! Podziwiam za wytrwałość!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. na Dalię też mam chrapkę :) Twoja piękna:)

    OdpowiedzUsuń