sobota, 3 maja 2014

Postępy - w tym SAL - Wait 'til Dec. 25!

Najpierw dalia. Przy łodydze brakuje jescze listka. Całość poniżej. Zdecydowanie bliżej niż dalej do końca. Wyszywanie mulinami DMC 3032 i 642 na szarym lnie jest męczące ale efekt bardzo ładny, taki delikatny. Przymierzam się do owocowych haftów z tej serii i coraz bardziej skłaniam sie ku szarościom.



SAL - część piąta. Mam kłopot ze zrobieniem przyzwoitego zdjęcia. 
Projektantka wzoru przewidziała moje pomyłki, obecny etap oddzieliła rzędem białych krzyżyków, zatem poprzednie błędy nie będą rzutować na kolejne fragmenty i  mamy nowe otwarcie :-)



I Drzewo Życia. Drugi wieniec był łatwiejszy, wyszywałam go etapami. Jak widać, wieniec jest zaprojektowany na bazie kwadratu.




I urobek z ostatniech dwóch tygodni:



8 komentarzy:

  1. dajesz czadu na kilku frontach!!! super

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są te hafty.
    Dalia cudna, na zbliżeniu widać ile trzeba pracy i cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie trzy cudne! Dalia niezmiennie, drzewo życia w Twych kolorach niezwykle wyraziste. A Sal choć nie w moim klimacie to też ma swoje zalety :) Jak zwykle masz w ręku turbo igłę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lilka, chociaż róże i czerwienie w dalii są cudne, to mnie najbardziej ujmują szarości. Rozumiem Cię, gdy piszesz o tym, że właśnie ku nim się skłaniasz. Uczę się do egzaminu i oglądanie Twoich prac, to miły przerywnik. Pozdr. mrysia kruczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Dalia cudna !!!
    Sampler oglądałam gotowy, dlatego tym bardziej podziwiam Twój haft.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dalia cudowna:)) Drzewo jak zwykle mnie zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta dalia jest rewelacyjna!!!!

    OdpowiedzUsuń