niedziela, 17 sierpnia 2014

Drzewo życia - koniec :-)

Ja z nim skończyłam, czy ono ze mną? Nie wiem :-) Zajęło mi to jakieś pół roku.
Wygląda tak:


Słowo "życie" w nazwie jest w tym przypadku bardzo na miejscu, mój haft żyje własnym życiem i tym samym odbiega nieco od oryginału. Na zdjęciu poniżej, drugi szlaczek od środka powinien być "odwrócony", czwarty zawiera błędy widoczne gołym okiem :-)


Wstążka pod narożnym kwadratem jest za długa. Jakoś tak wyszło :-)


Na kolejnym zdjęciu błąd słabo widoczny, no chyba, że ktoś policzy nitki, policzyłam, bardzo się zdziwiłam :-)


Data mało symetrycznie umieszczona:


Ale całość i tak mnie zachwyca :-)



Oczywiście możecie myśleć, że wszystkie błędy i usterki, to moja dekoncentracja, ja tam wolę myśleć, że drzewo miało swoje powody a ja się dostosowałam.

Nie wyszyłam żadnych inicjałów ani dat. Pomysły miałam różne, ale w końcu zrezygnowałam. Może ktoś kiedyś przejmie drzewo po mnie i coś sobie doszyje/wyszyje, w ten sposób drzewo mnie przeżyje i nieco się usamodzielni :-)

I jeszcze plecy. Są jakie są. Nie najgorsze ale i nie najlepsze. Raczej nie będę się doskonalić w tym kierunku. Pokazuje plecy, bo podglądałam Wasze, więc macie prawo rzucić okiem na moje. Ale oszczędźcie mnie :-)


Poniżej niezamierzone "kilometrowe" przejście:



Na koniec firanka, jej początki pokazywałam w poprzednim poście.


Teraz ma już 44 kwadraciki, zostało do zrobienia 100. Dam radę.


19 komentarzy:

  1. Drzewo wygląda pięknie. Będów pokazywać nie trzeba, gdybyś o nich nie napisała, to każdy by pomyślał, że właśnie tak miało być! A poza tym dzięki takim rzeczom praca nabrała indywidualnego, Twojego charakteru - wiele osób ją wyszywało, ale takiej nie ma żadna! Po co od razu mówić, że to błędy i pokazywać je każdemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Błędy naznaczają moje drzewo, ono dzięki nim jest jedyne w swoim rodzaju. Każda praca taka jest, spędzam przy niej sporo czasu, łączą się z nią różne wydarzenia, błędy uzasadniają też tym przypadku nazwę, niby, że ono żyje własnym życiem, no i pokazują, że absolutnie daleko mi do ideału. Taka jestem i już. I taką się lubię i taką poprzez moje prace mnie widać:-)

      Usuń
    2. Ale nie mów, że to błędy! Po prostu praca ma indywidualny charakter!

      Usuń
    3. Aniu, nie zamierzałam tak wyszywać, tak wyszło, bo się pomyliłam :-) Tak po prostu w życiu jest, co innego zamierzamy, co innego robimy. Normalka :-) U mnie efekt dokoncentracji.

      Usuń
  2. piękne drzewo ... to nie błędy tylko własny wkład w haft!
    a firanka będzie super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własny wkład bardzo mi się podoba :-) Dziękuję!

      Usuń
  3. Haft piękny :)
    A błędy - ja zawsze twierdzę, że to nie błędy tylko mój własny haft więc jest i wkład autorski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, to mój własny wkład :-) Dziękuję.

      Usuń
  4. Drzewo i tak jest piękne. Ja właśnie skompletowałam materiały i też ruszam. Firana będzie piękna. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynaj! Ten haft bardzo wciąga.

      Usuń
  5. no i super kolejna piękna praca skończona można myśleć o następnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wymyśliłam a nawet zaczęłam. Dziękuję!

      Usuń
  6. drzewo zachwyca:) ja tam żadnych usterek nie widzę i przyglądać się nie mam zamiaru :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę drzewo jest wspaniałe, podobnie zresztą jak cały blog. Podziwiam za kreatywność i wytrwałość, krzyżyki to moja pięta achillesowa. Pozdrawiam i zapraszam na mój blog, w nieco innym temacie ale i robótkowo też się zdarza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się spodobało, że poazałas swoje błędy ;-), bo to jakoś tak strasznie uczciwie wyszło :-))). A tak na serio to naprawdę ich nie widać, tylko Ty o nich wiesz, nikt patrzący z boku nawet nie będzie zwracał uwagi, zresztą na cieniowanej mulinie trudniej je zauważyć bo obraz nieco płynie.
    U mnie Drzewo Zycia było w pastelach, a u Ciebie tak energetycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi błędami, to się zaraz zrobi problem :-) Lubię sobie o robótkach pisać, to piszę po kolei co i jak. To chyba też informacja dla innych, ot., takie pogaduszki. widać, czy nie widać, nie myślę o tym, nie martwi mnie to. Efekt końcowy jest ważny :-)
      Twój sampler wygląda pięknie, każdy krzyżyk idealny :-)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  9. Lilko, dla mnie cudo! Też nie widzę tych błędów, nawet wskazanych, bo ja odbieram nie licząc tylko odbierając kolor, wrażenie.
    Plecki rewelacja!

    A firanka zatyka w zachwycie!

    OdpowiedzUsuń