niedziela, 5 lipca 2015

Szare cegiełki, granatowa zaprawa....

Taki dialog odbył się mniej więcej w połowie maja:

- Ceglany mur, wiesz jak wygląda?
- No wiem.
- No właśnie taki będzie. Tylko cegły szare a zaprawa granatowa.
- Aha.

Zdjęcia zaraz po zdjęciu z maszyny, jeszcze nitki trzeba powycinać, ale spieszyłam się, bo światło coraz słabsze a chciałam się pochwalić, nie ukrywam. Ale uczucia mam mieszane.
Wymiary 225 x 230 cm. Miało być więcej, 220 x 240 cm. No trudno. Już nie doszyję.

Zdjęcia całości:




Każda cegiełka zszyta z ośmiu paseczków.



Pikowanie lot trzmiela taki raczej nerwowy.





Wewnątrz jest cieniutka ocieplina, ale i tak z trudem mieściłam wszystko pod maszyną. Pikowanie z brzegów było przyjemne, środkowa część męcząca.

Tutaj (klik - klik) podglądałam, jak uszyć lamówki, wychodzą mi coraz lepiej, nawet ja to widzę. Wyglądają estetycznie, są solidne, bo z podwójnej warstwy tkaniny. Spód wymaga treningu ale wierzch jest ok.

I jeszcze kontrola jakości, chyba ok., bo Kropek zadowolony :-)


Teraz do pralki. Do kompletu mam doszyć poduszki - pięć małych i dwie duże. Ale to za jakiś czas :-) Najpierw muszę skończyć patchwork numer dwa. Wierzch już gotowy.

Uczciwie przyznaję, że porwałam się trochę z motyką na słońce, przerastają mnie te wymiary. Z drugiej strony, na takie patchworki moje dzieci zgłosiły zapotrzebowanie. No to szyję :-)

22 komentarze:

  1. świetny patchwork :) i motyw małych elementów - my to potrafimy się naciachać i nazszywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, bez ciachania nie byłoby takiej frajdy :-) Ale co się naciachałam, to moje.

      Usuń
  2. Fantastyczny patchwork.Wypikować takiego olbrzyma to jest wyzwanie, ale czego nie robi się dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zwijałam w rulon, spinałam, wiązałam i jakoś szło :-)

      Usuń
  3. Brawo!!! Świetny kolos. W słusznych kolorach ;-). Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kolory może i słuszne, ale mnie dają trochę po oczach, zwłaszcza wieczorem nie mogę na niego zbyt długo patrzeć. W sumie dobrze, że pójdzie w świat :-)

      Usuń
  4. Fantastycznie wygląda gotowy, pracy nie zazdroszczę :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ta praca, to cała przyjemność :-)

      Usuń
  5. Przepiękny -cudnie wyglądają te cegiełki , stworzyłaś coś wspaniałego :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super mur! Podziwiam Twoje umiejętności i cierpliwość - tyle kawałków!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zszywanie było fajne, pikowanie miejscami trudne.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Ale kusicie tymi pachworkami ;) ale kusicie! No piękny! Nosz kruca bomba piękny! Że tak się merytorycznie wypowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No dziękuję bardzo :-) Pozdrawiam i trzymam kciuki za nową filozofię :-) Jet bardzo mądra.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nie masz czego. Zaraz po zdjęciu usłyszał - złaź!

      Usuń
  10. Patchwork piękny. Olbrzymi i piękny. Podziwiam, dla mnie się to wydaje trudne,ten dobór odpowiednich tkanin,kolorów , a na koniec zszywanie wszystkiego by takie cudo wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mnie też przerósł. Specjalistki miałyby się do czego przyczepić :-)

      Usuń
  11. Ale super! Myślałam, że cegiełki są z jednego materiału, a tu czytam, że z paseczków. Gratuluję cierpliwości. Ale jaka satysfakcja (i oczywiście wygląd patchworku), woow! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. I super, że umieściłaś link, właśnie jestem na etapie lamówki (pruta już dwa razy :) ) - na szczęście na mniejszym kocyku (80x140) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję! Lamówki mnie wykańczały nerwowo, wyglądały tragicznie. Odkąd znalazłam ten link, widzę trwały postęp, minimalny ale zawsze coś. Przy małych patchworkach dół można podszyć ręcznie, wtedy będzie idealnie.

      Usuń