środa, 19 sierpnia 2015

Poduszki

a właściwie poszewki. Na razie pięć małych. Do kompletu z "cegiełkowym" patchworkiem.


Środki zszywałam z resztek.








Razem z patchowrkiem.


I wszystkie razem:



13 komentarzy:

  1. Ładnie wyszły . Śliczny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też mi się podobają :-)

      Usuń
  2. fajnie wyglądają razem i osobno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Jeszcze doszyją dwie duże granatowe, będą stanowiły tło.

      Usuń
  3. Bardzo mi się podobają Twoje niebieskie poduchy :) Śliczne pikowanie.
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Może kiedyś odważę się z wolnej ręki jakimiś wzorami... byłoby o wiele lepiej.

      Usuń
  4. Cudny komplet! Patchwork to dla mnie nadal czarna magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jak nie lubisz szyć, to nie lubisz. Ale jeśli lubisz choć odrobinę, to patchwork jest do nauczenia dla każdego. I daje mnóstwo radości :-)

      Usuń
  5. No kochana! Mega komplet! Możesz i powinnaś byś dumna z siebie i ze swojej roboty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Co tam duma, frajda się liczy, a tej miałam mnóstwo.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Faktycznie całość wygląda całkiem, całkiem :-)

      Usuń
  7. Super! Aż przyjemnie popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń